
SZWECJA • FOTOGRAFIA • SLOW-LIFE
Gdybym wierzyła w niebo, to właśnie taka mogłaby być jedna z miejscówek w tym przybytku. Bo przecież jeśli siedzisz na wysokiej skale, nad falami, zamykasz oczy, słyszysz (morza) szum, (ptaków śpiew) mewy, czujesz wiatr we włosach i zatapiasz się w jednej tylko myśli: ale tu jest fantastycznie, to musi być właśnie ta genialna oaza spokoju
Gotlandia – największa szwedzka wyspa, róg obfitości średniowiecznych kościołów, skarbów, ruin i wspaniałych widoków oraz miejsce na idealny wypoczynek… szczególnie rowerowy. Wyspa jest co prawda najbardziej okazała z tych leżących na terytorium Szwecji, ale do przejechania dwukołowcem wzdłuż i wszerz idealna.
Dlaczego Szwedzi tańczą dookoła słupa, który ma symbolizować męski członek?
Pierwsze, absolutne primo, co się rzuca w oczy po przyjeździe do Szwecji, to ilość terenów zielonych wzbogaconych miejscami szarawymi i niebieskimi (skałą i wodą). Zieleń jest absolutnie wszędzie.
To fantastyczne zjawisko astronomiczne występuje późną wiosną oraz w lecie (łącznie to okres około trzech miesięcy, zależnie od regionu), w okolicach koła podbiegunowego. W dwóch słowach: jest jasno!
Święta w szwedzkim kalendarzu, podobnie jak w polskim, są wolne od pracy. Zwane dniami czerwonymi (rödadagar), oficjalnie są niepracujące. Pozamykane sklepy, firmy. Zazwyczaj żadna instytucja nie świadcząca usług w sektorze medycznym, mundurowym, restauracyjnym etc. nie jest tego dnia otwarta, włączając większość muzeów.
Na moim instagramie możesz zobaczyć jak rozwijam pasję fotograficzną i towarzyszyć mi w tej przygodzie, nie tylko w Skandynawii.

Trudno się przyznać do tego, że się nie ma racji.
Zwłaszcza jeśli nie miało się racji przez bardzo długi czas.
Fredrik Backman, Mężczyzna imieniem Ove