
SZWECJA • FOTOGRAFIA • SLOW-LIFE
Odwiedzając Sztokholm warto wiedzieć, że do części muzeów wstęp jest darmowy dla dzieci, młodzieży lub wszystkich, niezależnie od wieku. Czysto informacyjnie, poniżej lista miejsc.
Czym się przemieszczać, jak, za ile, jaki czas ważności mają bilety i co może pomóc, przydatne aplikacje.
Bierze garściami i pakuje do gęby w tempie Usaina Bolta. Zagląda do paczki, sprawdza czy aby na pewno się skończyły, ale upewnia się jeszcze kręcąc nią na boki, po czym bez mrugnięcia okiem, zgrabnie, ruchem baletnicy odrzuca opakowanie na podłogę.
Wchodzę na scenę na trzęsących kolanach, ale z dumnie uniesioną głową, pierś wypięta i jakby nadstawiona do przypięcia medalu. Wspinam się, aż w końcu osiągam szczyt – Everest – staję przed mikrofonem. Oczy całej zatłoczonej tysiącami sali zwrócone są na mnie, powietrze brzęczy ciszą, wszyscy w napięciu czekają na słowa laureatki. Własna sylwetka ma odbija się w ich spojrzeniach pełnych zazdrości i podziwu jednocześnie. Wreszcie nadszedł ten moment. Uśmiecham się czarująco, błyskam bielą zębów niczym z reklamy Colgate i pierwszym zdaniem porywam tłum. Nagle słyszę odległe wołanie, ktoś biegnie, stukot małych stóp odbija się echem w zamarłej sali. Odwracam się…
Wychowałam się na muzyce takich zespołów jak Perfect. Nie na bieżąco co prawda, ileś lat później. Z racji tego, że tata był wiernym i zapalonym fanem, codziennie mój mózg był bombardowany polskim rockiem różnego rodzaju i panowie od „Autobiografii” byli na top liście bombowców. I najcudowniejsze jest to, że mimo bycia zasmarkanym dzieciakiem, rozumiałam, że teksty ich utworów to jest COŚ. Nie rozumiałam wszystkiego, ale tata próbował mi tłumaczyć, kiedy pytałam, tak aby mój mały rozumek ogarnął. I do dziś uważam, że
Wchodzę do łazienki a tam okno. Wielkie na pół ściany, jak to w kamienicy. A po drugiej stronie ulicy na 5 piętrze, rząd okien, widać, że ludzie wrócili z pracy. Naprzeciw mnie takież samo okno. Światło. I pan. Siedzi i czyta. Chyba gazetę. Siedząc właśnie na sedesie. Szukam zasłonki, rolety, coś-cokolwiek. Nie ma. Spinam się w sobie – wytrzymam – i wychodzę.
Na moim instagramie możesz zobaczyć jak rozwijam pasję fotograficzną i towarzyszyć mi w tej przygodzie, nie tylko w Skandynawii.

Trudno się przyznać do tego, że się nie ma racji.
Zwłaszcza jeśli nie miało się racji przez bardzo długi czas.
Fredrik Backman, Mężczyzna imieniem Ove