Nakarm wewnętrznego głoda i daj drugą szansę książce

ksiazki.jpg

Znasz to uczucie kiedy oglądasz film lub czytasz książkę i przewracasz oczyma, bo nie dajesz rady dalej, a potem masz ochotę to rzucić w kąt? Piątka. Ja też, doskonale! Są takie dzieła, lub też dziadostwa, jak kto woli, których po prostu nie da się zobaczyć na trzeźwo, lub w ogóle. Są książki tak słabe, że czytając je, siedząc na sedesie, masz ochotę się nimi podetrzeć, bo to i tak byłby dla nich zaszczyt. Są też takie z kolei, które wydają się mierne, trącą  stęchlizną i nawet patykiem nie dotkniesz, bo sądzisz, że wylezą robale, a okazują się całkiem znośne. Ale jeśli masz szczęście, to doznasz szoku, bo okażą się fantastyczne i będziesz pluć w brodę młodszemu sobie, że wcześniej tego nie zauważyłeś. Czytaj dalej „Nakarm wewnętrznego głoda i daj drugą szansę książce”

Wampiry, wilkołaki i inne zwierzęta

2

1

– Ty jesteś wilkołakiem.
– A Ty?
– Też jestem wilkołakiem.
– A oni?
– Hmm… Tu widzę prawie same wampiry. Tylko on jest wilkołakiem.

Pracuję z mężczyzną, który rozróżnia w ten sposób wszystkich. Dodam iż jest to pan według społeczeństwa stateczny, z rodziną na barkach i o odpowiedzialnej pracy. I kategoryzuje ludzi na wilkołaki i wampiry.

Czytaj dalej „Wampiry, wilkołaki i inne zwierzęta”

Władca, Forest i marudzenie

22

Koniec roku to zawsze taki nostalgiczny czas wspominek, użalania się, deklaracji zmian i postanowień noworocznych. A jakże, i ja zaczęłam pisać  pod koniec grudnia tekst pełen uniesień i rzewnych przemyśleń, który póki co i tak schowałam do przysłowiowej szuflady. W związku z nowym rokiem, wszystkiego najlepszego Wam życzę. Żeby zwyczajnie i po prostu było dobrze. Czytaj dalej „Władca, Forest i marudzenie”