Halloween i Wszystkich Świętych w Szwecji

2

Jak wiadomo Dzień Wszystkich Świętych jest obchodzony w Polsce na ogromną skalę. Całe rodziny i klany wybierają się by odwiedzić miejsce pochówku krewnych i bliskich. Popularne od kilku lat Halloween jest za to mocno krytykowane przez środowiska prawicowe. Czy w Szwecji jest podobnie?

Dzień Wszystkich Świętych jako święto chrześcijańskie obchodzono tu, tak samo jak w Polsce, pierwszego listopada. Jednak w XVIII wieku ktoś mądry postanowił przenieść nieruchome dotąd święto na pierwszą niedzielę listopada. Z biegiem czasu po raz kolejny dokonano korekty i prawie dwieście lat później ustalono, że zapalać znicze będzie się w co roku w sobotę pomiędzy 31. października a 6. listopada.

A ciekawostką jest fakt, że w szwedzkich szkołach są ferie jesienne, przypadające zazwyczaj w podobnym okresie roku.

Tradycyjnie po sobocie, która jest dniem świętych, następuje niedziela, a ta z kolei nazywana jest Dniem Wszystkich Dusz, czyli takie nasze polskie zaduszki. Tyle, że nie zawsze w tym samym czasie co w kraju nad Wisłą.

W latach dziewięćdziesiątych spopularyzowane zostało również Halloween, obchodzone tradycyjnie 31. października. Szwedzkie dzieci przebrane w różne kostiumy biegają po domach i proszą o cukierki albo robią psikusy, jeśli ich nie dostają.

5.jpg

Dynie, które już dziś są nieodłącznym symbolem tego święta, dawniej miały służyć jako ochrona przed złymi duchami.  Wydrążona dynia z wyciętym na sobie wzorem i światełkiem w środku, świeczką czy lampką, miała odstraszać niegodziwe moce, próbujące dosięgnąć ludzi tego dnia. Dziś, podobno, zapalona dynia przed domem świadczy o przystąpieniu do ogólnej zabawy tego dnia, a dzieci pragnące łakoci powinny omijać przybytki, które takowej nie mają. Oznacza to, że ich mieszkańcy nie obchodzą halloween.

Dorośli też mają swoje atrakcje. Podobnie jak w innych krajach anglosaskich i w USA bawią się na przebieranych imprezach. Jedyną zmienną jest data, bo w związku z ruchomym Dniem Wszystkich Świętych niektórzy świętują w w dzień poprzedzający pierwszego listopada, a część w weekend, kiedy to kluby i puby organizują halloweenowe potańcówki.

3.jpg

Generalnie Halloweenowa zabawa w Szwecji nie jest tak potępiana jak u nas. Choć w przypadku Polski zmienia się to w ciągu ostatnich kilku lat i mamy do czynienia z małą rewolucją. Luzackie podejście Skandynawów wynika być może z faktu, że spory procent z nich deklaruje ateizm, a w praktyce prawie połowa uznaje się za niewierzącą i mającą na bakier z panami w sutannach. Co nie zmienia faktu, że ponad 60% Szwedów nadal jest oficjalnie członkami Kościoła, tu akurat luterańskiego. Groby bliskich odwiedzają, owszem. Halloween też ochodzą. Wszystko jest dla ludzi, byle nie za dużo i nie za mało, tylko tak w sam raz. Szwedzi mówią na to lagom. Ale o tym innym razem.

Na koniec jeszcze tylko słówko dnia. Dynia po szwedzku to pumpa.

6.jpg

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s