O tym jak zostaje się punkiem i kto lubi skarpety

peace

Małe (stare) wprowadzenie z fejbuczka.

Z cyklu „dawno temu”.
Miałam będąc nastolatką znajomą, którą znali wszyscy i wszyscy zgodnie cisnęli z niej i jej fanaberii. W miateczku otworzono kawiarnio-bar o wdzięcznej nazwie BluePub. Dla dzieciaków lat 15-16 bycie tam było prawdziwą nobilitacją i świadczyło o wysokiej pozycji społecznej w grupach znajomych. Miałam też inną znajomą, którą znali wszyscy, tę z kolei wszyscy uwielbiali i liczyli się z jej zdaniem, była prawie na samej górze drabiny społecznej, zaraz za burmistrzem. Jak można łatwo się domyślić Pierwsza płaszczyła się przed Drugą i naśladowała ją do przesady.
Pewnego dnia Pierwsza pyta Drugą:
– Byłaś już w „blupabie”? Bo ja byłam. Czytaj dalej „O tym jak zostaje się punkiem i kto lubi skarpety”