Niezadbane kobiety – kto je będzie chciał?

Wpis z cyklu Skaniedziałek – poniedziałek ze Skandynawią.

PicsArt_03-04-11.43.05.jpg

Kilka lat temu, kiedy po raz pierwszy przyjechałam do Sztokholmu na wakacje, rzuciła mi się w oczy ciekawa rzecz. Otóż duża część widywanych przeze mnie kobiet nie nosiła makijażu. Natomiast sporo przedstawicielek ładniejszej płci miało make-up, jednak w wersji bardzo naturalnej, codziennej. Grono z typową tapetą lub bardzo zaawansowanym makijażem nie było szczególnie liczne. Zupełnie inaczej niż w Polsce w tamtym czasie.

Zanim zacznę piać, jak twierdzi mój Ojciec, jaka to Szwecja super a Polska kupa, jedną rzecz chciałabym dopowiedzieć. Z wiekiem i dojrzałością, kobiety są bardziej świadome swoich walorów, nie tylko tych fizycznych, ale swojej wartości płynącej z posiadanych cech i wiedzy. Wiedzą również zazwyczaj jak podreślić urodę, by efekt nie był przerysowany, bo już się naeksperymentowały w przeszłości. I potrafią wyjść do sklepu bez podkładu na twarzy, bo zdają sobie zazwyczaj sprawę z tego, że to nie ma większego znaczenia. Kwestia czucia się dobrze we swoim ciele i poczucia własnej wartości, na które to cechy kumuluje się masa związków przyczynowo-skutkowych.

Moja teoria dotycząca nieumalowanych Szwedek zakłada, że w związku z obecnym w większości aspektów życia równouprawnieniem, kobiety zdały sobie wreszcie sprawę, Czytaj dalej „Niezadbane kobiety – kto je będzie chciał?”

Reklamy