Wspomnienie trzecioklasistki

PicsArt_08-12-09.37.34

Dziwne jak potrafimy pamiętać pewne zdarzenia z przeszłości wyraźnie jakby się zdarzyły wczoraj. Słowa które padły, wyrazy twarzy, gesty. I naszą na nie reakcję, czasem taką, o której usilnie chcielibyśmy zapomnieć, bo zwyczajnie zachowaliśmy się jak dupki. W drodze ze sklepu, z kablem HDMI w torbie, mijam spacerniak dla psów. I przypominam sobie Natalię.Czytaj dalej »

Reklamy

Dobrze pamiętać. Dziadkowi.

PicsArt_06-23-10.01.06

– Gdzie masz rower?
– Oddałem.
– Komu znów?
– Po drodze. Szedł chłop bez roweru. Zapytałem dlaczego do wsi idzie pieszo. Mówi, że nie ma pieniędzy na bilet. A rower masz, pytam. On, że nie. To mu dałem.
– Będziesz chodził pieszo, ja Ci swojego znowu nie dam.Czytaj dalej »

A w szkole robiliśmy kebaby!

 

PicsArt_06-20-11.26.26

Im się robię starsza, tym częściej zbiera mi się na wspominki. Może wiek, może nuda, może wrodzony sentymentalizm a może przyjemność zanurzenia się w czasach bezproblemowych. Tak bardzo chcemy dorosnąć, będąc dziećmi. A po latach mamy ochotę wsiąść w wehikuł czasu, znaleźć swoje dziecięce ja, porządnie nim potrząsnąć i powiedzieć: Dzieciaku! Ogarnij pałę! Bądź dzieckiem jak najdłużej. 

Czytaj dalej »

Tu jest chwytliwy tytuł – o homonto i sebolach.

miys4py

Szwedzkie dzieci tańczą dookoła penisa! Ich rodzice tylko się przyglądają! – Taki właśnie powinien być tytuł ostatniego Skaniedziałku. Jeśli przegapiłeś – nie zwlekaj – to może Ci zaszkodzić! Doceniam sztukę tytułowania, ale takie nagłówki mnie odrzucają. Serio. Zawsze kiedy widzę pulsujący napis myślę, że o ile to nie reklama jakiegoś produktu na porost włosów pod pachami albo likwidację hemoroidów, to po prostu trzeba nabić licznik tekstowi, który inaczej nie ma szans się obronić, niczym Gołota w walce z Tysonem, który decyduje się na zdjęcie spodenek i wypięcie zada, licząc, że w ten sposób podwyższy punktację. I wcale nie twierdzę, że moje pisanie jest lepsze, twierdzę jedynie, że mam tyle wrodzonej godności i arystokratycznej dumy, że nie rzucam tytułami z poczytnych brukowców. Tych na F. i S. Nieważne! To wszystko jest nieważne! Wszyscy kiedyś umrzemy! A tymczasem, dopóki śmierć z tępą kosą nie stoi na progu, zapraszam na niestandardowy Skaniedziałek, pełen moich osobliwych wynurzeń i niepowiązanych uniesień na tle szwedzkiej rzeczywistości.

Czytaj dalej »