Surströmming, czyli kiszony śledź

PicsArt_02-25-12.53.04.jpg

Wspominałam na łamach tego bloga już nie raz, że z jednej strony szwedzka kuchnia jest dość podobna do polskiej, a z drugiej pojawiają się w niej smaki, które wykrzywiają nasze słowiańskie buzie, a z nich wydobywa się dźwięk „błeee”.

Menu obiadowe jest według naszych polskich standardów normalne, ale zdarzają się również dziwy.


Zobacz normalności: Szwedzki obiad

Zobacz dziwności: Pepparkaka z serem i glögg na zapitkę


Do takich dań należy surströmming, czyli po prostu kiszony śledź. Wiem jak to brzmi. Jak można ukisić rybę? Okazuje się, że jednak Szwed potrafi i nawet zajada ze smakiem. Jeśli kiedyś natkęliście się w internecie na filmiki z jedzeniem tych właśnie skandynawskich specjałów, to pewnie mieliście do czynienia z oglądaniem ludzi, którzy Czytaj dalej „Surströmming, czyli kiszony śledź”

Szwedzki obiad

szwedzkiobiad001

„Zabierz nas na typowe szwedzkie jedzenie.”

Słyszę to, kiedy odwiedzają mnie znajomi z Polski. Problem w tym, że podstawowy jadłopis Szweda tradycjonalisty jest całkiem podobny to polskiego niedzielnego obiadu. Są oczywiście drobne różnice, ale dla nas, nie ma w tym jedzeniu nic szczególnie innego czy orientalnego.

Dodatkowo, już krytykując i jadąc po bandzie, sami Szwedzi wzruszają ramionami, kiedy się ich pyta o to, co jest typowe w szwedzkiej kuchni. Po chwili zastanowienia odpowiadają, że klopsiki. Tak, te które też można kupić w Ikea. Polskie jedzenie jest o wiele bardziej zróżnicowane, mamy różne regiony, które kultywują własną kuchnię. Stąd pyzy na Śląsku i w Wielkopolsce wyglądają całkowicie inaczej. Dania w naszym rejonie są też o wiele cięższe dla żołądka, dużo w nich mięsa, ziemniaków (nie od zawsze), kapuchy i po sytym prawdziwie polskim obiedzie człowiek musi swoje odleżeć jak ta bela, bo inaczej zapada w jedzeniową śpiączkę.

Wikingowie mają swoje typowe potrawy, kłopot w tym, Czytaj dalej „Szwedzki obiad”