Co w Szwecji piszczy – zbiór ciekawostek

PicsArt_03-12-11.45.14.jpg

Wyjeżdżając do innego kraju natykamy się często na malutkie różnice. O i tych tycich dziś właśnie opowiem w kilku slowach. Będzie o wodzie, lumpach i urzędach.

  1. Personnummer

Żeby cokolwiek załatwić, umówić się do lekarza, zapisać do szkoły czy założyć konto w bamnku, potrzebny jest numer personalny. Numer składa się z daty urodzenia oraz czterech dodatkowych cyfr i najprościej tłumacząc, to taki szwedzki pesel. Nawet, żeby zapisać się do biblioteki czy na siłownię jest potrzebny. Można dostać tymczasowy, w czasie oczekiwania na ten właściwy. I bez tego numeru nic poważnego się tak naprawdę nie załatwi. Pierwszy krok w życiu na szwedzkiej ziemi to Czytaj dalej „Co w Szwecji piszczy – zbiór ciekawostek”

Reklamy

Halloween i Wszystkich Świętych w Szwecji

2

Jak wiadomo Dzień Wszystkich Świętych jest obchodzony w Polsce na ogromną skalę. Całe rodziny i klany wybierają się by odwiedzić miejsce pochówku krewnych i bliskich. Popularne od kilku lat Halloween jest za to mocno krytykowane przez środowiska prawicowe. Czy w Szwecji jest podobnie? Czytaj dalej „Halloween i Wszystkich Świętych w Szwecji”

Moda szwedzka, a raczej co rzuca się w oczy, kiedy zlądujesz na szwedzkiej ziemi

Kolejna odsłona Skaniedziałku, czyli dla niezapoznanych, poniedziałku ze Skandynawią!

Zdecydowana większość osób odwiedzających Szwecję zauważa dwa podstawowe modowe fakty obecne w tutejszej codzienności: długie włosy i sportowe buty. Jest ich dużo więcej (tych dominant w świecie stylu), ale jeśli tu funkcjonuje się tu dłuższy okres, przestaje się je zauważać i powoli stają się codziennością. Skupię się głównie na kobietach, bo tu poczyniłam więcej obserwacji, ale też postaram się nie pominąć panów.

pexels-photo-852793 Czytaj dalej „Moda szwedzka, a raczej co rzuca się w oczy, kiedy zlądujesz na szwedzkiej ziemi”

Władca, Forest i marudzenie

22

Koniec roku to zawsze taki nostalgiczny czas wspominek, użalania się, deklaracji zmian i postanowień noworocznych. A jakże, i ja zaczęłam pisać  pod koniec grudnia tekst pełen uniesień i rzewnych przemyśleń, który póki co i tak schowałam do przysłowiowej szuflady. W związku z nowym rokiem, wszystkiego najlepszego Wam życzę. Żeby zwyczajnie i po prostu było dobrze. Czytaj dalej „Władca, Forest i marudzenie”