Życzenia! i Obsesja Tygodnia #9

christmas-christmas-lights-christmas-tree-814266.jpg

Wszystkim obchodzącym i nieobchodzącym:

Miłego czasu w nadchodzących dniach. Radosnych i spokojnych świąt. Spędzania czasu z najbliższymi, nie tylko na debatach politycznych, ale też w trochę milszy sposób. Rozciągliwych spodni, które pomieszczą świąteczne brzuszysko. Zdrowia, szczęścia i radości. Ciepłych pomocnych dłoni w codziennej walce ze światem. I pogody ducha. Nawet jeśli teraz jest źle, to na pewno będzie lepiej. Przyjdzie Słońce a wraz z nim lepsze dni. Wiem to. 

Wszystkiego dobrego Kochani Czytelnicy!

A teraz przedostani wpis z cyklu Obsesja Tygodnia w tym roku:

Ostatnia prosta przed świętami to dla tych niezorganizowanych dusz czas męki i biegania z miejsca na miejsce. Ja należę do tych… średnio zorganizowanych na codzień, mam plan, ale nie trzymam się go w stu procentach i nie panikuję kiedy nie mogę odhaczyć czegoś z listy do zrobienia. Pododnie jest w grudniu, mam notatki, co zamierzam zrobić, kupić, przygotować, ale jeśli trafią się niespodziewane okoliczności lub ogromna niechęć i lenistwo, to z lekkim jedynie żalem wymazuję daną pozycję.

Sama jestem osobą niewierzącą, ale wykorzystuję nadchodzący czas, tak jak moi bliscy, składam życzenia, daję prezenty, jem tradycyjne potrawy. Bo dlaczego nie? Dla mnie jest to czas z bliskimi, odpoczynku, spokoju i relaksu. Boże narodzenie jest w grudniu tylko dlatego, że wypadał wtedy termin pogańskich obrządków, a Kościół chciał je wyplenić, ale musiał czymś wypełnić lukę. Nie przeszkadza mi to jednak wcale i czas spędzam przyjemnie i odpoczywając od pracy. Parę razy do roku potrzebujemy takich przerw, żeby się poodwiedzać, zjeść razem uroczyste kolacje etc.

W tym tygodniu skupiłam się na wyrobie mydełek, o których pisałam w jednej z obsesji. Zrobiły furorę, ale nie zdawałam sobie początkowo sprawy jaka masa pracy mnie czeka. Stwierdzam, że było jednak zdecydowanie warto. Na pewno będę robić je w przyszłości w innych kolorach niż te trzy do tej pory. Polecam każdemu, kto lubi robić prezenty DIY.

Muzycznie ostatnie dni zdominowały utwory Sistars dostępne na Spotify. Od niedawna jest dostępny na winylu album Siła Sióstr (klik!), wydany w czasach, kiedy siostry z zespołem dopiero raczkowały na polskim rynku muzycznym. Większość utworów zremasterowano, część to nowe wersje starych kawałków. I właśnie pewnie z okazji wypuszczenia winyla, album w całości trafił między innymi na Spotify. Przypomniałam sobie stare kawałki, fajnie było wrócić do tej muzyki, szczególnie do numeru Synu, który uwielbiam. Sistars był kiedyś jednym z moich ulubionych zespołów, po tym jak rozwiązano zespół nadal obserwuję kariery byłych jego członków. Łąki Łan, zespół, do którego należą dwaj panowie z tego składu właśnie, tworzy genialną muzę, choć w mojej ocenie chłopaki palą na potęgę, bo niektóre kawałki są nie do przejścia na trzeźwo. 🙂 Wracając, przeszukałam Spotify wzdłuż i wszerz pod kątem piosenek Sistars i z tego co znalazłam (i co lubię…) stworzyłam playlistę, którą męczyłam cały tydzień. Rano, wieczór, we dnie, w nocy. Serio. Tu można posłuchać – klik!

Co zdominowało Wasz czas przed 24. grudnia?

PicsArt_12-24-12.03.45.jpg
Takie maszerujące rodzinki są każdego roku zimą w kilku miejscach w Sztokholmie.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s